Mięsa

BEFSZTYKI

W latach trzydziestych uważano powszechnie, że jedzenie krwistych befsztyków pobudza w mężczyźnie temperament. (Havelock Ellis, 1897 – 1928, autor książki “Studia nad psychologią seksu” zalecał befsztyki jako męski afrodyzjak). Chateaubriand i Tournedos, Bearnaise i Rossini uważali je za środek dodający mężczyźnie natychmiast niebywałej energii. Przeciwstawiali befsztyk długim pięciodniowym posiłkom z czerwonym winem, poprzedzanym kieliszkiem sherry, a zakończonym kieliszkiem portwajnu, którym hołdowali ich ojcowie i dziadkowie, a które budziły jedynie ociężałość i senność. Befsztyki jadane w latach trzydziestych i pięćdziesiątych nie były cienkie ani delikatne jak te, które przyrządzają Japończycy. Japońskie befsztyki są rzeczywiście doskonałe. Japończycy zamrażają je, następnie kroją w cienkie plastry, przetrzymują w lodówce i znów tną w cieńsze plasterki. Kawałeczki te wraz z chińskimi dodatkami, o wiele łatwiej się trawi i smakują znacznie lepiej niż wielki kawał krwistego mięsa.

MIĘSO WĘDZONE

Delikatne w smaku wędzone mięso znane jest w wielu europejskich kuchniach. Niestety rzadko można je spotkać w supermarketach. Na przykład Bundedleisch, specjalność górali szwajearskich, przyrządzane według sekretnego przepisu z dodatkiem ziół i białego wina daje człowiekowi niespotykaną siłę, tak samo jak spastranzi (natarty korzeniami wędzony kawałek łopatki wołowej pocięty na cienkie plastry i podawany na gorąco) jedzone nawet na stojąco w barze w Nowym Jorku. Szynka jest również pożywną potrawą dostarczającą dużo energii. Na przykład szynka parmeńska jest znakomita z zielonymi figami. W trakcie wędrówki po Dolomitach może uda wam się spróbować potrawy zwanej bresaola. Jest to marynowany płat suszonej wołowiny. Daleko W Ameryce, w Górach Kentucky, można natrafić na najlepsze mięso na świecie, tzw. Kentucky ham. Jest to szynka ze Świni karmionej koniczyną.